In the land of turquoise

We hesitated whether to make the next hotel reservation in Kalkan or in Kaş. We went for Kaş and never regretted. However, on our way we dropped by Kalkan: it has lovely harbour and was much hotter at that time than any other place we visited.
Kaputaş beach was a different story though: it was love at first wave, we stopped for a moment and parked for a few hours. As usually it was windy, so rather than swimming, we were wave wrestling, but the sun was shining and water was turquoise. Located down below the road and soundproofed by high rocks, Kaputaş looks even better on early morning, empty and peaceful.

Wahaliśmy się, czy następną rezerwację hotelową zrobić w Kalkan czy w Kaş. Zdecydowaliśmy się na Kaş i nigdy nie żałowaliśmy. Po drodze zatrzymaliśmy się jednak w Kalkan: ma uroczą przystań i było w tamtym czasie o wiele gorętsze niż pozostałe z odwiedzonych przez nas miejsc.
Plaża Kaputaş to inna bajka: to była miłość od pierwszej fali, zatrzymaliśmy się na chwilę i zostaliśmy kilka godzin. Jak zwykle było wietrznie, więc nie było pływania, a siłowanie się z falami, ale słońce świeciło, a woda była turkusowa. Położona poniżej drogi i wyciszona wysokimi skałami, Kaputaş prezentuje się jeszcze lepiej wczesnym rankiem, pusta i spokojna.

 

Kalkan

02

03

04

Kalkan harbour

Kalkan, Turkey

Route D400, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey

Kaputas beach, Turkey