Sandy sunset

It was time for beach. Though not any beach, but Patara beach: 18 kilometres long, wide and in 90% empty. Patara is a sandy gem, which thanks to Caretta caretta sea turtles is protected by a buffer zone with construction ban: it’s their nesting site. Furthermore, from May to October it’s available only during day and closed after sunset.
Patara is also an archaeological site: it used to be one of the most important towns of ancient Lycia.
Our visit to the beach was incredibly windy: we had sand in trousers’ pockets and our bags were like sandboxes. Luckily Patara’s dunes are covered with small bushes, so we were able to find a peaceful spot.
We’ve booked a hotel in Gelemiş, the nearest village to the beach. There’s not much to do in Gelemiş apart from visiting Patara and playing hide and seek with mosquitos, but we liked its silence. And we had there the best home-made pide.

Nadszedł czas na plażę. Ale nie jakąkolwiek, lecz na Patarę: długą na 18 kilometrów, szeroką i w 90% pustą. Patara to piaszczysty klejnot, który dzięki żółwiom morskim Caretta caretta jest chroniony strefą buforową z zakazem budownictwa: to miejsce, w którym składają jaja. Ponadto od maja do października jest dostępna tylko w dzień i zamykana po zachodzie słońca.
Patara to także stanowisko archeologiczne: kiedyś było to jedno z najważniejszych miast starożytnej Licji.
Nasza wizyta na plaży była niewiarygodnie wietrzna: mieliśmy piasek w kieszeniach spodni, a nasze torby były jak piaskownice. Na szczęście wydmy Patary są porośnięte krzakami, więc zdołaliśmy znaleźć zaciszne miejsce.
Zrobiliśmy rezerwację w hotelu w Gelemiş, wiosce położonej najbliżej plaży. Oprócz wizyty na Patarze i zabawy w chowanego z komarami nie ma w Gelemiş zbyt wiele rozrywek, ale nam podobała się jej cisza. No i zjedliśmy tu najsmaczniejsze domowe pide.

 

Patara_beach_01

Patara_beach_02

Patara_beach_03

Patara_beach

Patara_beach_05

Patara_beach

Patara_beach_07

Patara_beach_08

Patara_beach

Patara