Between waves and butterflies

Ölüdeniz did not exactly fit my concept of a quiet lagoon. Maybe it had something to do with it not being quiet at all, because with this number of visitors it couldn’t have been. Access to the shore was denied by numerous sunbeds, but luckily Ölüdeniz has two beaches: by the lagoon, the real “dead sea” (“ölü-deniz”), calm even during the storm and Belceğiz (Belcekız) beach, where for a change waves are strong, maybe because nearby Mediterranean Sea meets Aegean Sea. And we chose to let those waves to push us out to the emptyish pebbly beach.
But first we took a 9 km drive by a road on the edge towards Butterfly Valley (Kelebekler Vadisi). Usually tourists arrive there by the sea, we chose to reach it overland. In Faralya village located on the hillside we sat under an olive trea, the wind was blowing from the sea and we had buttefly canyon at our feet. Walls of the valley are 350 m tall and on the left a steep path leads down. We tried to use it, but my shoes turned out to be too slippery, so we turned back.
Back in Ölüdeniz, having the lagoon on the right side, 1,969 m tall Babadağ mountain on the left and paragliders above us, we let the time pass.

Ölüdeniz nie do końca odpowiadało moim wyobrażeniom o zacisznej lagunie. Pewnie miało to coś wpólnego z tym, że wcale nie było ciche, bo przy tej ilości odwiedzających nie mogło być. Dostępu do brzegu broniły liczne leżaki, ale na szczęście w Ölüdeniz są dwie plaże: przy lagunie, czyli tym prawdziwym “martwym morzu” (“ölü-deniz”), spokojnym nawet w czasie sztormu oraz plaża Belceğiz (Belcekız), gdzie dla odmiany są silne fale, być może dlatego, iż w pobliżu Morze Śródziemne spotyka się z Morzem Egejskim. I to właśnie tym falom pozwoliliśmy się wypychać na pustawy kamienisty brzeg.
Ale wcześniej pojechaliśmy drogą nad krawędzią w stronę Doliny Motyli (Kelebekler Vadisi) odległej o jakieś 9 kilometrów. Zwykle turyści docierają tam od strony morza, my wybraliśmy drogę lądową. W położonej na zboczu wsi Faralya usiedliśmy pod drzewem oliwnym, od morza wiał wiatr, a u stóp mieliśmy motyli kanion. Ściany doliny mają 350 metrów, a po lewej stronie wiedzie w dół stroma ścieżka. Spróbowaliśmy nią zejść, ale moje buty okazały się zbyt śliskie, więc zawróciliśmy.
Po powrocie do Ölüdeniz, mając lagunę po prawej stronie, wysoką na 1969 metrów górę Babadağ po lewej, a paralotniarzy ponad nami, pozwoliliśmy czasowi płynąć.

 

01

02

03

04

05

06

07

08

09

10

11

12

13

14