A ghost town museum

With the base in Fethiye we set off to check the surroundings. We drove along a narrow road running through the hills covered with pine forrests, until around the bend a village lying on a slope appeared: Kayaköy (Levissi in Greek). In the ancient times there used to be a town called Karmylissos (or Karmylassos), on its ruins Kayaköy (Levissi) was built in the 18th century. The inhabitants were mostly Ottoman Greeks and at the end of the 19th century their number reached 2000-3000. There were two churches, chapels, schools and even a local newspaper in the village.
The beginning of the 20th century brought the dissolution of the Ottoman Empire and the outbreak of Turkish War of Independence that officially ended with signing the Treaty of Lausanne in 1923, in a result of which a population exchange between Greece and Turkey took place: Christians left Turkey, Muslims left Greece. Kayaköy became deserted and nature gradually took over it. The destruction was completed by the earthquake in 1957.
In the dust of hot September day we were wandering narrow paths between roofless walls, with no doors or windows. Few houses are inhabited, but even domesticated by tickets it’s still an eerie place.

Z bazą w Fethiye wyruszyliśmy zwiedzić okolicę. Jechaliśmy wąską drogą pomiędzy wzgórzami porośniętymi lasem sosnowym, aż w końcu zza zakrętu wyłoniła się wioska położona na zboczu: Kayaköy (po grecku Levissi). W starożytności była tu miejscowość Karmylissos (albo Karmylassos), na jej ruinach w XVIII wieku zbudowano Kayaköy (Levissi). Mieszkańcami byli w większości osmańscy Grecy, a ich liczba pod koniec XIX wieku sięgała 2000-3000. W wiosce były dwa kościoły, kaplice, szkoły, a nawet redakcja lokalnej gazety.
Początek XX wieku przyniósł rozpad Imperium Osmańskiego i wybuch tureckiej wojny o niepodległość, zakończonej podpisaniem traktatu w Lozannie w 1923 roku, w wyniku którego nastąpiła wymiana ludności pomiędzy Grecją a Turcją: Turcję opuścili chrześcijanie, Grecję – muzułmanie. Kayaköy opustoszało, a natura stopniowo wzięła je we władanie. Dzieła zniszczenia dopełniło trzesięnie ziemi w 1957 roku.
W kurzu gorącego wrześniowego dnia chodziliśmy wąskimi ścieżkami pomiędzy murami bez dachów, okien i drzwi. Nieliczne domy są zamieszkałe, ale to miejsce nawet oswojone biletami wciąż jest niepokojące.

 

01

02

03

03a

04

05

06

07

08

09

09a

10

11

12

13

14