Sightseeing Stockholm. Södermalm

Södermalm. It’s said to be a bohemian district, but what I remember best is its hilly topography: up and down – and by the stairs. As Stockholm may be homogenous, but each district developed some sort of uniqueness, being some kind of, not like all the the others. It’s not always easy to catch or describe that something, but it exists in district’s atmosphere, pavements, view – usually to the other one, because insular shape of the city often deprives district’s borders of their conventionality.
Stockholm surprised me with sudden decline of city activity after 5 p.m. Shops, museums closed and people headed out for directions known only to themselves. Here and there a club, bar or restaurant remained open, but they rarely went out to the streets. After 5 p.m. in the Stockholm which we’ve seen, life went on behind closed doors.
So we headed to The Swedish Museum of Photography, an exception among museums as open until 11 p.m. Night walk around the city didn’t cause adrenaline rush, besides, depending on the season of the year, northern days can be long.

Södermalm. To ponoć dzielnica artystyczna, ale mnie najbardziej utkwiła w pamięci jej pagórkowatość: w górę, w dół – i jeszcze schodkami. Bo Sztokholm jest jednolity, ale jego poszczególne dzielnice zadbały o pewne wyróżnienie się, o bycie jakąś, a nie taką jak reszta. Nie zawsze da się to coś łatwo uchwycić albo opisać, ale jest w dzielnicowej atmosferze, chodnikach, widoku – zwykle na tą inną, bo wyspowy charakter miasta często pozbawia dzielnicowe granice umowności.
Sztokholm zaskoczył mnie gwałtownym spadkiem miejskiej aktywności po godzinie 17. Sklepy, muzea się zamknęły, a ludzie udali w sobie wiadomych kierunkach. Gdzieniegdzie pozostały otwarte kluby, bary i restauracje, ale te rzadko wychodziły na ulice. Po godzinie 17 w Sztokholmie, który widzieliśmy, życie toczyło się za zamkniętymi drzwiami.
A zatem poszliśmy do Szwedzkiego Muzeum Fotografii, będącego wyjątkiem wśród muzeów, bo otwartego do 23. Powrotny nocny spacer po mieście nie spowodował skoku adrenaliny, zresztą – w zależności od pory roku – północne dni bywają długie.

 

02

01

03

04

05

06

07

08

09

10

11

12

13

14

15

16

18

19

20

21